Przetargi: budowlanka u progu katastrofy? - raport eGospodarka.pl

W kwietniu spadła liczba ogłoszonych postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, i to zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym - podaje raport opracowany przez serwis eGospodarka.pl. Sytuacji nie ratuje nawet segment budowlany, który na wiosnę na ogół notuje znaczne sezonowe przyrosty, jednak nie w tym roku - w ciągu miesiąca przyrost ogłoszeń przetargowych z zakresu „budowlanki" okazał się symboliczny. Poziom zamówień publicznych w segmencie budowlanym od wielu miesięcy systematycznie spada.

Według danych zebranych i opracowanych przez serwis www.Przetargi.eGospodarka.pl, w kwietniu 2012 roku liczba opublikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych ogłoszeń o rozpoczęciu postępowania o udzielenie zamówienia publicznego spadła względem poprzedniego miesiąca o 11,06 procent, zaś względem analogicznego miesiąca roku ubiegłego zmniejszyła się o 1,16 proc. Spadki wygenerowały głównie dwa segmenty: dostawa towarów oraz dostawa usług. Przyrost w „budowlance" był wprawdzie dodatni, ale na poziomie niemal symbolicznym: względem miesiąca poprzedniego wzrost wyniósł 8 procent, zaś rok do roku 1,75 procent. Utrzymuje się więc nadal mocna tendencja spadkowa - buduje się zauważalnie mniej niż rok, dwa czy trzy lata temu.

Kwietniowy wynik całkowity zamknął się liczbą 13 tys. 846 ogłoszonych w BZP postępowań. Miesiąc wcześniej, w marcu 2012 roku było to 15 tys. 568 ogłoszonych postępowań o udzielenie zamówienia publicznego. W lutym 2012, były to 12 tys. 634 ogłoszenia, wobec 11 tys. 62 w styczniu. Dane dotyczą postępowań ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych, czyli o wartości powyżej równowartości kwoty 14 tys. euro, a poniżej tzw. progów unijnych.

Dane prezentowane w Tabeli 1 wyraźnie wskazują, że sektor budowlany w zamówieniach publicznych wyraźnie spowalnia. Nadal utrzymuje się tendencja widoczna już od ubiegłego roku, wskazująca na stały i systematyczny spadek liczby zamówień na prace budowlane i remontowe.

Inwestycje publiczne prawdopodobnie stoją więc u progu bardzo radykalnego spadku. Cezurą czasową będzie Euro 2012 i kończenie inwestycji związanych z tą imprezą sportową.

Co ciekawe, spadki wykazują również segmenty utrzymujące się dotychczas na dość równym poziomie, czyli dostawy towarów i usług. Wiele wskazuje na to, że sektor publiczny zaczął mocno oszczędzać, wstrzymując zakupy.

Inflacja nadal wysoka. Bezrobocie lekko spada

Jak podał GUS, w kwietniu inflacja wyniosła 4 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, wobec 3,9 proc. w marcu. Największy wpływ na kształtowanie się inflacji w kwietniu 2012 r. miały opłaty związane z mieszkaniem, a także ceny odzieży i obuwia oraz dóbr i usług związanych z transportem. Według analityków inflacja pozostanie wysoka do końca roku bez względu na to jakie działania podejmie jeszcze Rada Polityki Pieniężnej. W kwietniu do wyższej inflacji przyczyniły się drożejąca ropa naftowa, jak i zapaść naszej waluty. W mniejszym stopniu wzrost cen żywności, który był efektem świątecznych zakupów niż wyższych cen na rynkach światowych.

Utrzymuje się nienajlepsza sytuacja na rynku pracy. Według danych resortu pracy, szacunkowa stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w kwietniu 13 proc. i w porównaniu do marca br. spadła o 0,3 punktu procentowego. W analogicznym okresie ubiegłego roku (kwiecień 2011 - marzec 2011) odnotowano spadek natężenia bezrobocia o 0,5 punktu (z poziomu 13,3 proc. do poziomu 12,8 proc.). Wskaźnik bezrobocia w końcu kwietnia był więc o 0,2 punktu procentowego wyższy, niż przed rokiem. W kwietniu spadek stopy bezrobocia (w granicach od 0,1 do 0,7 punktu procentowego) odnotowano we wszystkich województwach, przy czym najsilniejszy (o 0,7 punktu) miał miejsce w województwie warmińsko-mazurskim, a najsłabszy (o 0,1 punktu) w województwie mazowieckim. Najniższa stopa bezrobocia (na poziomie 9,6 proc.) wystąpiła w województwie wielkopolskim, najwyższa w województwie warmińsko-mazurskim (20,4 proc.). Liczba bezrobotnych w końcu kwietnia 2012 roku wyniosła 2 mln 76,4 tys. osób.

Według danych GUS, w kwietniu produkcja przemysłowa w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosła o 2,9 proc., wobec 0,7 proc. w marcu.

Produkcja sprzedana przemysłu była wyższa w 22 spośród 34 działów przemysłu. Największy wzrost, bo prawie o 19 proc. odnotowano w produkcji maszyn i urządzeń. Dobre wyniki odnotowały również wyroby z metali osiągając ponad 12 proc. wzrost oraz chemikalia i wyroby chemiczne - 11,4 proc. Najszybciej spadała sprzedaż wydobycia węgla kamiennego i brunatnego - o 13,7 proc.

Z kolei wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu wzrósł o 4,3 proc. względem kwietnia 2011 r. W kwietniu (względem marca) nieznacznie, bo o 0,4 proc. wzrosły ceny w przetwórstwie przemysłowym. Koszty dostawy wody i gospodarowania ściekami pozostały na poziomie notowanym w marcu. Spadły zaś ceny w górnictwie i wydobywaniu. Ogółem wskaźnik wzrósł o 0,6 proc.

Zwiększyła się także sprzedaż przedsiębiorstw budowlanych w porównaniu z kwietniem 2011 r. Produkcja budowlano-montażowa była wyższa o 8,1 proc. niż przed rokiem i o 14,6 proc. w porównaniu z marcem 2012 r. Z kolei ceny produkcji budowlano-montażowej w kwietniu pozostały stabilne względem marca i były wyższe niż przed rokiem o 1,1 proc.

Ostatnie dane, które napłynęły z Niemiec - wyższy niż przewidywano wzrost PKB w I kwartale, utrzymująca się relatywnie wysoka dynamika produkcji przemysłowej, pozwalają z większym optymizmem spojrzeć na nasz eksport na rynek zachodniego sąsiada. Tym bardziej, że polskie przedsiębiorstwa w sytuacji spowolnienia gospodarczego zawsze zwiększają zainteresowanie rynkami zagranicznymi. To na pewno przełoży się na kondycję rodzimego przemysłu. Przyspieszyła też produkcja budowlano-montażowa. Napędzają ją inwestycje infrastrukturalne, ale w opinii analityków, po wygaśnięciu inwestycji budownictwo może mieć problemy.

Z kolei sprzedaż detaliczna w kwietniu w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku wzrosła o 5,5 proc. Dynamika sprzedaży nieco zwolniła, ale nadal utrzymuje zadowalający poziom. W kwietniu wzrost sprzedaży detalicznej był wolniejszy ponieważ bardzo wysoka była ubiegłoroczna baza odniesienia, ale nie ulega jednak wątpliwości, że konsumpcja nieco zwolniła. Dynamicznie rosła sprzedaż mebli, RTV i AGD, coraz więcej pieniędzy konsumenci zostawiają jednak w niewyspecjalizowanych sklepach, w których kupują niemarkowe, za to tańsze towary. Zapewne ta tendencja będzie się utrzymywała w tym roku.

- Od wielu tygodni odmienia się przez wszystkie przypadki nazwę pewnego państwa. Chodzi o Grecję. Sytuacja finansowa tego kraju rzutuje już nie tylko na państwa unijne, ale wpływa na niepewność na rynkach światowych. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wszyscy już właściwie tylko czekają na formalne ogłoszenie bankructwa Hellenów. A wtedy przez rynki finansowe ruszy walec. Skutki obecnie nawet trudno sobie wyobrazić, może bowiem wystąpić efekt domina. Zaczną upadać instytucje finansowe uwikłane w greckie długi, pociągając za sobą kolejne. Społeczeństwa też coraz głośniej protestują przeciw polityce wyrzeczeń i zaciskania pasa, co utrudnia opracowanie jednolitej polityki gaszenia tego pożaru - mówi Beata Szkodzin, wydawca serwisu eGospodarka.pl. - Pomimo dobrych ocen polskie finanse również nie są w dobrym stanie. Pre-reforma emerytalna wprawdzie została przyjęta przez Sejm, ale opór społeczny wobec niej nie słabnie. Dodatkowo, podniesienie wieku emerytalnego trudno uznać za rozwiązanie kompleksowe, mające działać prozatrudnieniowo. To raczej łatanie bieżących dziur i gra względem agencji ratingowych. Rzeczywistym problemem systemu ubezpieczeń społecznych nie są wydatki, ale szerokie przywileje i niskie wpływy. A te są pochodną niskiego poziomu zatrudnienia na umowy o pracę, który z kolei wynika z wysokiego obciążenia pracy podatkami i parapodatkami. Ktoś będzie musiał wreszcie to błędne koło przerwać, by pchnąć gospodarkę na tory prorozwojowe - dodaje Beata Szkodzin.

Na progu budowlanego krachu

W kwietniu przyrost liczby ogłoszeń przetargowych z segmentu budowlanego względem marca był niemal niezauważalny. Dopiero porównanie z analogicznymi miesiącami lat ubiegłych pozwala zauważyć skalę spowolnienia inwestycyjnego. Publiczne budowy ostro wyhamowują, co w perspektywie najbliższych kilku miesięcy wróży przedsiębiorstwom z tego sektora poważne problemy. Należy oczekiwać, że pracę może stracić kilkadziesiąt tysięcy budowlańców.

W czwartym miesiącu 2012 roku względem analogicznego miesiąca ubiegłego roku znacznie spadła liczba ogłoszeń na instalowanie urządzeń grzewczych, wentylacyjnych i klimatyzacyjnych (spadek rdr o 42,16 procent), roboty w zakresie ochrony przeciwpowodziowej (-30,19 proc.), roboty budowlane związane z obiektami na terenach sportowych (spadek o 20,20 procent), usługi inżynierii projektowej w zakresie inżynierii lądowej i wodnej (-20,00 proc.), usługi nadzoru budowlanego (-15,09 procent), roboty budowlane wykończeniowe (-13,08 procent), roboty instalacyjne w budynkach (-12,39 proc.).

W relacji miesięcznej (względem marca 2012) najbardziej spadło zapotrzebowanie na usługi szkolnictwa podstawowego, różne produkty spożywcze, usługi ochroniarskie, roboty w zakresie konserwacji dróg, olej napędowy, różny sprzęt i artykuły biurowe, usługi ubezpieczeniowe, produkty farmaceutyczne czy materiały medyczne. Są to typowe wahnięcia sezonowe.

Względem kwietnia ubiegłego roku zwiększyło się zapotrzebowanie na usługi ubezpieczeniowe (wzrost o 72,86 procent), usługi restauracyjne i dotyczące podawania posiłków (+44,74 proc.), roboty w zakresie konstruowania, fundamentowania oraz wykonywania nawierzchni autostrad i dróg (+37,59 proc.), przygotowanie terenu pod budowę (+32,55 procent), usługi edukacyjne i szkoleniowe (+31,63 proc.), roboty w zakresie burzenia, roboty ziemne (+28,83 procent), roboty w zakresie przygotowania terenu pod budowę i roboty ziemne (+27,64 proc.), roboty w zakresie nawierzchni dróg (+25,47 proc.), roboty rozbiórkowe (+24,77 proc.), roboty w zakresie burzenia i rozbiórki obiektów budowlanych, roboty ziemne, roboty budowlane w zakresie układania chodników i asfaltowania oraz roboty w zakresie stolarki budowlanej.

Względem marca najbardziej zwiększyła się liczba ogłoszeń na roboty w zakresie wykonywania pokryć i konstrukcji dachowych, pokrywanie podłóg i ścian, roboty w zakresie stolarki budowlanej, wykonanie izolacji cieplnej, tynkowanie, roboty wykończeniowe w zakresie obiektów budowlanych oraz na roboty malarskie.

Źródło:eGospodarka.pl

 

Komentarze (0)
Zaloguj się, abyś mógł komentować