Pod koniec października w Wiśle rozpocznie się organizowany przez Izbę Gospodarczą Gazownictwa międzynarodowy kongres Central European Gas Congress. Pojawią się na nim m.in. szefowie i eksperci izb gazowniczych krajów należących do grupy Wyszehradzkiej (V4). Podczas tego spotkania zostanie poruszony temat, który może okazać się bardzo istotny dla przyszłości gazowej całego regionu. Kryzysy ukraińskie, a także przedłużające się negocjacje z Rosją w ramach nowej umowy gazowej pokazują, jak niezbędna jest realizacja projektów, mających na celu dywersyfikację źródeł pozyskiwania błękitnego paliwa, a także zapewnienia stabilności dostaw. Jedną z szans na osiągnięcie tego stanu rzeczy jest współpraca międzynarodowa w ramach grupy Wyszehradzkiej. Najbliższą okazją do rozmów będzie wspomniane spotkanie ekspertów sektora gazowego z krajów V4, które odbędzie się w dniach 26-28 października w Wiśle. Systemy gazowe wszystkich krajów, które jeszcze ponad 20 lat temu znajdowały się za żelazną kurtyną są podobnie skonstruowane Zapewniają głównie przesył gazu ze wschodu na zachód. Takie rozplanowanie systemów przesyłowych uzależnia praktycznie cały region od dostaw z Rosji. Przez to między Polską, Słowacją, Czechami i Węgrami - czyli krajami wchodzącymi w skład grupy Wyszehardzkiej - nie ma możliwości wdrożenia konkurencyjnego rynku dostaw gazu, a co za tym idzie skutecznego sposobu reagowania w wypadku kryzysu dostaw. Jak podkreślają eksperci potrzebny jest do tego system gazowy, który łączyłby kraje V4, biegnąc z północy na południe. W ten sposób wzrosłoby bezpieczeństwo energetyczne całego regionu. Skutkowałoby to również zacieśnieniem współpracy gospodarczej pomiędzy wspomnianymi krajami.
Przedstawiciele izb gazowniczych krajów należących do grupy Wyszehardzkiej, podkreślają konieczność budowy gazociągu północ południe. - Kraje grupy V4 powinny na forum europejskim jednym głosem wspierać budowę gazociągu północ - południe. Doprawdy zastanawiające jest to, że w 2010 roku nie ma połączenie gazowego między Polską i Węgrami - mówi Jan Klepac, dyrektor Słowackiego Stowarzyszenia Przemysłu Naftowego i Gazownictwa. Kluczowymi punktami połączenia gazowego północ - południe miałyby być: budowany terminal LNG w Świnoujściu, gazociąg Nabucco, a także gazoport w zaangażowanej w projekt Chorwacji. To właśnie za pośrednictwem tych trzech miejsc do systemów gazowniczych krajów V4 miałby trafiać gaz. - Korzyścią dla wszystkich zaangażowanych stron ma być możliwość pozyskiwania błękitnego paliwa, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, z innego kierunku niż wschodni. Dodatkowo terminale LNG zapewnią elastyczność w wyborze dostawcy, co przełoży się na elastyczność reagowania w chwili kryzysu - mówi Artur Lorkowski z Departamentu Polityki Ekonomicznej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Korytarz północ - południe to nie tylko bezpieczeństwo i stabilność dostaw. - Kraje grupy Wyszehradzkiej zużywają rocznie niemal 40 mld m3 gazu. Integracja rynków spowoduje powstanie jednego, dużego regionalnego rynku. To zaś wpłynie na szansę realizacji kolejnych projektów dywersyfikacyjnych takich jak gazociąg Dania - Polska - dodaje specjalista. Zagadnienie korytarza gazowego północ - południe będzie wiodącym tematem w rozmów dyrektorów izb gazowniczych krajów V4 podczas Central European Gas Congres. Środowisko ekspertów jest jednomyślne i świadome faktu, że obecna sytuacja jest doskonałym momentem na stworzenie silnego i mocnego bloku energetycznego, zapewniającego stabilność dostaw gazu w całym regionie. Czas pokaże czy uda się go stworzyć.