Zaistniałe spowolnienie gospodarcze nie przełożyło się na kondycję polskiego rynku nieruchomości tak drastycznie, jak to miało miejsce w wielu innych państwach. Polski rynek nieruchomości biurowych wciąż zalicza się do jednego z najatrakcyjniejszych w Europie, a sama Polska pozostaje krajem o najlepszych prognozach ekonomicznych w regionie - jako jedyne państwo w UE odnotowuje pozytywny wzrost gospodarczy, który w 2009 roku wyniesie blisko 1% PKB. Również dla deweloperów rok 2009 był czasem spowolnienia. Na skutek kryzysu i wynikającej z niego restrykcyjnej polityki kredytowej prowadzonej przez banki duża część planowanych projektów nie weszła w fazę realizacji lub została znacząco przesunięta w czasie. Na rynku aktywni pozostali jedynie najsilniejsi i najbardziej wiarygodni inwestorzy, którzy byli w stanie poradzić sobie z niekorzystną sytuacją gospodarczą.
Obniżenie stawek czynszów w połączeniu ze znaczną podażą powierzchni biurowych doprowadziło do ukształtowania się rynku korzystnego dla najemców. Dzisiaj w warszawskich biurowcach możliwe jest wynegocjowanie stawki na poziomie nawet ok. 20 - 21 euro w centrum miasta, a 15-16 euro za m2 poza jego obrębem. Sytuacja ta nie będzie jednak trwała wiecznie. Już od drugiej połowy 2010 prognozowany jest spadek podaży powierzchni biurowej, który z kolei może doprowadzić do podwyżki stawek czynszowych. W efekcie sytuacja na rynku zmieni się na korzyść wynajmujących. Pierwsze oznaki tego przewidywanego na najbliższe 2-3 lata ożywienia widoczne są już teraz. Po wyraźnym spowolnieniu na przełomie 2008 i 2009 roku, od połowy pierwszego kwartału 2009 roku odnotowano zdecydowany wzrost aktywności najemców. Tylko w samej Warszawie całkowity wolumen transakcji w pierwszym kwartale wyniósł ponad 45 tys. m2, w II kwartale już 62.000 m2, a w III kwartale blisko 75.000 m2.