Studenci tracą cierpliwość! Ceny mieszkań są kolosalnie wysokie, a chętnych na akademiki jest trzy razy tyle co miejsc. "Studencie zamieszkaj na moście" - to akcja protestacyjno-informacyjna, która ma unaocznić mieszkaniowy problem, przed którym stanęli żacy w całej Polsce.
W tak dramatycznej sytuacji, w jakiej znaleźli się studenci trzeba szukać nowych rozwiązań lokalowych. Innego, lepszego znaczenia nabiera określenie "pójdę mieszkać pod most!". Okazuje się bowiem, że mosty w Polsce są praktycznie niezamieszkałe, bo nawet bezdomni wybierają dworce PKS i PKP. Tymczasem mostów będzie w kraju powstawać coraz więcej, co związane jest z przygotowaniami do Euro 2012.

Wygody mieszkania pod mostem są niezaprzeczalne: klimatyzacja, dogodny dojazd do uczelni, wspaniałe studenckie życie z przechodniami, ale przede wszystkim niski czynsz! Zaopatrzyć się trzeba tylko w karimatę i to wyłącznie w przypadku, gdy most, który wybraliśmy, jest stary i ma nierówny chodnik. W ciepłe dni możemy korzystać z promieni słonecznych, w chłodniejsze
i deszczowe przenosimy się pod most.
Jedyny problem polega na tym, aby studenci mieszkający na chodnikach nie zablokowali przejścia dla pieszych. Jednak po nieoficjalnych rozmowach z przedstawicielem władz miasta, wydaje się, że i w tej kwestii możliwy jest kompromis. „Studentom można oddać jedna stronę mostu, przechodniom drugą. Jeśli będzie dużo chętnych, zawsze możemy wprowadzić światła i ruch wahadłowy na chodniku" - mówi pragnący zachować anonimowość urzędnik.
Jeśli zatem jesteś studentem i znalazłeś się w złej sytuacji mieszkaniowej, nie masz lokum na studiach, zakwateruj się na moście, zrób zdjęcie i wyślij nam je na adres [email protected]. Najciekawsze zdjęcia zostaną opublikowane na portalu.