Komunikat Fed'u zapewne nie ulegnie dużym zmianom względem poprzedniej wersji. Być może pojawi się przyznanie ze strony Rezerwy Federalnej, że obniżanie się cen surowców i energii, jeśli będzie kontynuowane, jest korzystnym dla inflacji zjawiskiem. Z drugiej strony, pomimo dość słabego wyniku PKB w 2kw., możemy zobaczyć w komunikacie optymistyczną ocenę wzrostu w 2poł09. W naszej ocenie przy utrzymującym się pogarszaniu sytuacji na rynku pracy (spadki, choć nie w takiej skali jak się obawialiśmy zostały znów potwierdzone w kolejnych danych, a bezrobocie wzrosło aż do 5,7%) widziana ostatnio poprawa aktywności okaże się być tylko tymczasowa. Wskaźniki ISM brną dalej w obszar słabej koniunktury a gospodarstwa domowe odczuwają skutki kryzysu kredytowego. Co więcej, aktywa tracą na wartości, a realne płace spadają. W takich okolicznościach recesja pozostaje naszym scenariuszem bazowym, w ramach którego widzimy możliwość cięć stóp w USA o 50pb ale dopiero w 1kw09.
W strefie euro ostatnie wskaźniki wyprzedzające zaskoczyły negatywnie, choć inflacja wciąż porusza się do góry. Spodziewamy się, że EBC utrzyma jastrzębi ton podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu decyzji, z uwagi na to, że doszło do podwyżki na początku lipca a jakiekolwiek złagodzenie stanowiska mogłoby mieć negatywne skutki dla wiarygodności tego banku centralnego.
Tak jak w przypadku USA oczekujemy luzowania polityki monetarnej na początku 2009 w miarę jak słabnąca aktywność gospodarcza będzie zmniejszała obawy inflacyjne.
W przyszłym tygodniu warte obserwowania będą dane o wynikach przemysłu niemieckiego oraz odczyty indeksów PMI dla usług strefy euro.
Dla walut regionu CE-4 duże znaczenie będzie także miało posiedzenie Banku Centralnego Czech. Po licznych wypowiedziach przedstawicieli CNB mówiących nawet o obniżkach i mających na celu zatrzymanie wzrostów korony przyszedł czas „sprawdzania kart". Postawa czeskiego banku centralnego pogorszyła nastawienie do walut CE-4 i pomogła w stabilizacji złotego. Trudno do końca rozstrzygnąć jaki będzie wpływ CNB na złotego, jeżeli nie wywiąże się on z gróźb obniżek presja aprecjacyjna może powrócić. Jeżeli obniży stopy powinno to dalej osłabić koronę, częściowo pomagając w korekcie złotego, ale siłę tego ruchu zmniejsza fakt, iż to co słyszymy od przedstawicieli NBP nie współgra z podejściem CNB, w konsekwencji polski bank centralny wciąż pozostaje postrzegany jako jastrzębi.
Co to znaczy: Wpływ Fed i ECB będzie mniejszy niż podczas poprzednich posiedzeń, amerykański bank centralny powinien raczej nie zmieniać istotnie komunikatu, ECB pomimo kolejnych sygnałów słabego wzrostu powinien pozostać jastrzębi. Dla złotego duże znaczenie będzie miała postawa CNB i to czy bank wywiąże się ze swoich gróźb obniżek stóp.
Strategia rynkowa
W piątek wyższa prognoza inflacji została w pewnej mierze zrekompensowana przez niski PMI, stąd też rynek obligacji pozostał niemal bez zmian w piątek. W nadchodzącym tygodniu nie zobaczymy żadnych ogłoszeń istotnych danych a rynek pozostanie więc pod wpływem aukcji 2-latek w środę, kAomentarzy członków RPP (na razie aktywniejsi są zwolennicy podwyżek stóp procentowych, wypowiadali o ich konieczności się już Dariusz Filar, Halina Wasilewska-Trenkner i Marian Noga, mniej słyszalni są gołębie Stanisław Nieckach i czy Mirosław Pietrzewicz), oraz EBC, Fed i CNB.
Zarówno na na rynku papierów jak i na rynku walutowym możliwa jest korekta. Złoty po kolejnych nieudanych próbach przebicia 3,20/€ (i wg wskazań niektórych wskaźników technicznych - MACD) jest narażony na wpływ gołębiego wydźwięku posiedzenia czeskiego banku centralnego. Jeśli jednak nasi decydenci nadal będą grozili podwyżkami, zaś czeski bank centralny nic nie zrobi, możemy zobaczyć kolejne ataki na rekordowe poziomy kursu EUR/PLN.
Co to znaczy: Wpływ większej inflacji ograniczony przez kolejne symptomy spowolnienia, Rada pozostanie więc w stanie wyczekiwania w nadchodzących miesiącach.