Łodzianie nie chcą kupować słynnych loftów u Scheiblera. W biurach nieruchomości leży już kilkadziesiąt ofert inwestorów, którzy z nadzieją na zysk kupili po kilka mieszkań, a teraz nie mogą ich sprzedać. Nie pomagają duże przeceny. . Lofty coraz trudniej się sprzedają również w Krakowie, Warszawie i Gdańsku.
Gdy australijski deweloper Opal Property dwa lata temu ogłaszał swoje plany zagospodarowania gigantycznej XIX-wiecznej fabryki Karola Scheiblera, lofty były na polskim rynku absolutnym novum. Deweloper postanowił wybudować 400 loftów o łącznej powierzchni 22 tys. mkw. W pierwszym etapie inwestycji wszystkie mieszkania rozeszły się w pięć dni. Wtedy ich ceny wahały się od 3 do 4 tys. zł za mkw. Dziś cena wzrosła o 100 proc. Za apartamenty sprzedawane w drugim etapie Australijczycy żądają 7 tys. zł za mkw.
- 90 proc. apartamentów u Scheiblera z pierwszego etapu kupili inwestorzy, w większości Irlandczycy i Brytyjczycy, którzy traktowali je jak krótkoterminową lokatę kapitału - mówi dr Paweł Grząbka z CEE Property Group. - Teraz nie mogą osiągnąć zysków, bo nie ma ich komu sprzedać. Według niego, na loftach zarobiło jedynie kilka osób, które kupiły mieszkania na samym początku i szybko je sprzedały.
Tomasz Błeszyński, niezależny ekspert rynku nieruchomości z Łodzi, podkreśla, że lofty były PR-owskim majstersztykiem. Specom od marketingu udało się bowiem wykreować modę i przekonać klientów do wyłożenia pieniędzy.
- Biznesmeni, prawnicy, lekarze szukają mieszkań w pięknych secesyjnych kamienicach przy ulicy Piotrkowskiej. Z kolei młodych artystów nie stać na lofty, interesuje ich raczej możliwość adaptacji zwykłych strychów - mówi ekspert.
Ale, jakby na przekór tendencjom rynkowym, deweloperzy budują je na potęgę. W Łodzi, w byłej wytwórni papierosów warszawska firma Arche zamierza wybudować aż 300 mieszkań. Grunt i zabudowania deweloper kupił od syndyka za jedyne 11 mln zł.
W Poznaniu duży irlandzki deweloper Howared Holdings urządzi około 120 loftów w Starym Browarze i kilka tego typu mieszkań w stuletniej spalarni. Na oba projekty wyda po 38 mln euro (w skład kompleksów wchodzić będą również nowe budynki.
źródło nasze miasto.pl/dziennik łodzki
Nie chcemy mieszkać w byłych fabrykach
Komentarze (0)