Lodówki i pralki mocno zdrożeją

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Środowiska zakłada, że już w przyszłym roku producenci muszą zebrać ok. 150 tys. ton zużytego sprzętu AGD i RTV, czyli 4 kg na głowę każdego Polaka. W przeciwnym razie zapłacą olbrzymie kary.

 - Zebranie tak dużej liczby sprzętu w tak szybkim czasie będzie bardzo kosztowne. Nie ukrywamy, że te koszty i kary przerzucimy na konsumentów, podnosząc ceny swoich wyrobów - tłumaczy Wojciech Konecki z firmy Ceced Polska, organizacji skupiającej producentów AGD.

Z kolei ministerstwo tłumaczy, że wysokie limity narzuca dyrektywa unijna, do której musimy się dostosować w 2008 r. W przeciwnym razie to Polska może zostać obciążona karą. Zdaniem ekspertów obecnie brakuje odpowiedniej infrastruktury, by można było zrealizować tak ambitne plany: trzeba od podstaw stworzyć sieć wyspecjalizowanych punktów zbierania starych pralek i lodówek, muszą powstać zakłady recyklingu, które będą rozbierały je na części. W tym roku prawdopodobnie uda się zebrać około 20 tys. ton. To wciąż ponad siedem razy mniej niż w 2008 roku wymagać będzie od Polski Unia Europejska. Problemem jest brak edukacji ekologicznej społeczeństwa. Z badań ElektroEko wynika, że 60 proc. Polaków nawet nie wie, że popełnia przestępstwo, wystawiając starą pralkę na śmietnik albo oddając ją do punktu złomu, który nie ma odpowiednich uprawnień. Stanisław Żelichowski, który jest jednym z kandydatów na ministra środowiska, uważa, że Polska mogłaby spróbować wystąpić do Komisji Europejskiej o obniżenie limitu. Jego zdaniem trzeba również dopracować projekt ustawy, wysłuchać głosów specjalistów, być może wspomóc producentów i firmy zajmujące się zbiórką.

Źródło: http://www.biznespolska.pl/wiadomosci/komunikaty/article.php?cityid=warszawa&contentid=150844

Komentarze (0)
Zaloguj się, abyś mógł komentować