Budowlany boom dopiero w 2008 r.?

Biorąc pod uwagę ilość wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji, eksperci szacują, że boom w budownictwie dopiero przed nami. Ich zadaniem, prawdziwie "tłusty okres" czeka branżę już w przyszłym roku.

Niemal 684 tys. mieszkań było w trakcie budowy pod koniec października - wynika z danych GUS. Choć to niewielki wzrost w stosunku do 2006 r. (o 8,2 proc.) przyspieszenie w budownictwie mieszkaniowym jest coraz wyraźniejsze. W trzech kwartałach tego roku rozpoczęto budowę ponad 141 tys. mieszkań. A to już niemal 39 proc. więcej niż przed rokiem - wylicza "Rzeczpospolita".

Do końca listopada tego roku liczba lokali gotowych do zamieszkania nieznacznie przekroczyła 115,5 tys.

Do końca września deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 55,5 tys. mieszkań. To o 21 tys. więcej niż w podobnym okresie 2006 r. Niewiele gorsi są inwestorzy budujący samodzielnie. Tu wzrost przekracza 19 tys. mieszkań, co oznacza 75,2 tys. rozpoczętych budów.

Ponad połowa, czyli 55,4 proc. oddawanych do użytku mieszkań - to budownictwo indywidualne. Deweloperzy wprawdzie coraz śmielej wychodzą poza największe miasta, ale nadal w wielu mniejszych miejscowościach szukający własnych czterech ścian nie mają innego wyboru, jak postawić je samodzielnie. Mimo to, jak przewidują eksperci, udział deweloperów w runku w kolejnych latach będzie rósł.

Rosną też same mieszkania. Ich przeciętna powierzchnia użytkowa to już 107,1 mkw. o 3,9 mkw więcej niż przed rokiem. Trzeba jednak pamiętać, że wliczane są tu także mieszkania budowane indywidualnie, czyli przeważnie domy jednorodzinne (ponad 95 proc.).

Budownictwo indywidualne zawyża także średni czas budowy. Dla całego rynku jest to pięć lat. Deweloperzy potrzebuję na budowę dwa lata, a spółdzielnie nieco ponad dwa i pół roku.


 

Komentarze (0)
Zaloguj się, abyś mógł komentować