Z raportu serwisu nieruchomości Oferty.net i doradców finansowych Open Finance wynika, że najwięcej za metr mieszkania trzeba płacić w Sopocie.
Specjaliści podkreślili, że zmiany cen w poszczególnych miastach w większym stopniu zaczynają być odzwierciedleniem rzeczywistej siły nabywczej klientów oraz zachodzących lokalnie zmian społeczno - gospodarczych.
Dotychczasowe wzrosty cen, które były efektem wzmożonego popytu, wynikającego z obawy, że jutro na pewno będzie drożej, skończyły się - przewidują autorzy raportu.
Początek roku zaowocował spadkiem średnich cen ofertowych mieszkań w Łodzi i Lublinie, odpowiednio o 3 i 3,2 proc. wobec grudnia ub.r. Natomiast największe wzrosty cen zanotowano w Katowicach - o 3,9 proc. do 4 tys. 708 zł za m kw. i w Bydgoszczy - o 3,2 proc. do 4 tys. 329 zł.
Styczeń przyniósł ponowny wzrost średniej ceny mieszkania w Krakowie, po listopadowych i grudniowych spadkach. Na początku br. była ona wyższa od grudniowej o 2,8 proc. i wyniosła 8 tys. 248 zł za m kw.
Z raportu wynika, iż najwięcej za metr mieszkania trzeba płacić w Sopocie. Średnia cena ofertowa wyniosła w styczniu br. 11 tys. 105 zł i była wyższa od grudniowej o 1,4 proc.
Drugim najdroższym miastem w kraju jest stolica. W Warszawie od trzech miesięcy ceny kształtują się na poziomie 9 tys. 500 zł za m kw.
Bez zmian pozostały średnie ceny mieszkań w Gdańsku i Poznaniu.
W styczniu 7 proc. oferty osób sprzedających lokale stanowiły mieszkania z cenami większymi niż 13 tys. zł za m kw. Tyle samo ofert dotyczyło lokali najtańszych, z ceną do 7 tys. zł za metr.
Największą popularnością cieszyły się w styczniu oferty o cenach od 9 tys. zł do 11 tys. zł za m kw. Takie lokale chciało kupić 40 proc. zainteresowanych. 30 proc. klientów myślało o kupnie mieszkania w cenie 11-13 tys. zł za m kw.
W stolicy lokale tańsze niż 200 tys. zł stanowią zaledwie 0,6 proc. wszystkich ofert sprzedaży.