Piotr Krogulec - Dyrektor ds. Kredytów Hipotecznych w Oddziale we Wrocławiu firmy emFinanse, Doradcy Finansowi
Wrocławski rynek nieruchomości należy obecnie do jednych z najdroższych w Polsce - pod względem cen mieszkań powoli goni stolicę. Obecnie za metr kwadratowy na rynku wtórnym wrocławianie muszą zapłacić średnio ponad 7,5 tys. złotych, gdy tymczasem w Warszawie cena wynosi około 8 tys. Jednocześnie na rynku widoczny jest specyficzny dualizm: z jednej strony gwałtownie rośnie zainteresowanie mniejszymi i tańszymi kawalerkami, z drugiej natomiast jak grzyby po deszczu powstają apartamentowce o wysokim standardzie i dużych powierzchniach użytkowych. Cena tych drugich kształtuje się na poziomie kilkunastu tysięcy złotych za metr kwadratowy.
W ciągu ubiegłego roku mieszkania we Wrocławiu zdrożały średnio o ponad 80% na rynku wtórnym i o ponad 70% na rynku pierwotnym. Co więcej, o ile dynamika wzrostu od początku tego roku w Warszawie i Krakowie nieco się zmniejszyła, o tyle we Wrocławiu ceny mieszkań nadal rosną w zastraszającym tempie. Pod koniec marca były wyższe o około 12% w stosunku do stycznia. Obecnie więc kupno mieszkania bez kredytu jest dla przeciętnego wrocławianina właściwie niemożliwe. Stąd też ogromne zainteresowanie małymi mieszkaniami, czyli najczęściej kawalerkami. Chociaż i w tych przypadkach ceny są wygórowane, bo za 30 metrów kwadratowych w wielkiej płycie wrocławianie muszą już zapłacić ponad 200 tys. złotych. Przyczyn tak gwałtownego wzrostu cen nieruchomości jest przynajmniej kilka.
Po pierwsze Wrocław jest od kilku lat jednym z najlepiej rozwijających się miast Polski. W 2005r. w mieście zainwestowało 11 inwestorów z kapitałem zagranicznym, a od początku 2007r. przybyło ich już dziewięciu. Boom inwestycyjny w tym regionie powoduje, że powoli zaczyna brakować rąk do pracy, a pensje systematycznie rosną. Jednocześnie rośnie także zdolność kredytowa wrocławian, którzy coraz bardziej zainteresowani są zakupem nieruchomości. Nowe miejsca pracy przyciągają do miasta ludzi niemal z całego kraju. Według Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej w ciągu ostatnich kilku lat liczba mieszkańców zwiększyła się o około 10%, czyli ponad 60 tys.
Po drugie na zwiększone zainteresowanie nieruchomościami wpływ miały z pewnością także prognozy rynkowe, zapowiadające dalszy wzrost cen mieszkań. To w naturalny sposób generowało zwiększoną podaż, a ta z kolei powodowała szybszy wzrost cen nieruchomości. Dodatkowym elementem podnoszącym średnie ceny nieruchomości są apartamentowce, w których metr kwadratowy kosztuje ponad 10 tys. złotych. Obecnie inwestorzy prywatni mają w planach budowę przynajmniej czterech budynków mieszkalnych o wysokim standardzie. Jeden zostanie wybudowany przy ul. Maksa Borna, drugi przy ul. Drobnera. W czerwcu zakończył się też przetarg na zakup działki przy rondzie Powstańców Śląskich, a władze miasta chciały, aby w tym miejscu zbudowano apartamentowiec z dużym zapleczem usługowym i handlowym. To właśnie we Wrocławiu zostanie zbudowany także największy w Polsce „drapacz chmur" Sky Tower liczący 56 pięter.
Zainteresowanie mieszkaniami o wysokim standardzie we Wrocławiu jest duże i prawdopodobnie będzie nadal rosnąć. W całym kraju wzrasta liczba osób zainteresowanych zakupem apartamentów i mieszkań o podwyższonym standardzie. Cieszą się one szczególną popularnością w dużych i dynamicznie rozwijających się miastach, dlatego tam buduje się ich najwięcej. Deweloperzy coraz częściej decydują się na inwestycje w apartamenty, które wprawdzie zazwyczaj stanowią mały procent przychodów, ale podnoszą prestiż firmy.